skarabeus napisał(a):

Tachi odszedł, bo kobieta. Moltenis, bo matka. Czekam któremu się rozchoruje babcia.
Przypomina mi się rozmowa z plantatorem borówki, które zbierają głównie Ukraińcy. I mówi tak: przychodzi koniec sierpnia i wszystkim nagle chorują dzieci, matki, siostry, kuzynki. Wszyscy muszą natychmiast wracać na Ukrainę.
Tu podobnie. Dziwne zbiegi okoliczności.
|
Wracają metody pożegnan z czasów WSH? XD pamiętacie takiego ananasa jak Fran Velez? Też odchodził z powodów rodzinnych (chyba puscili info o chorej corce o ile mnie pamiec nie zawodzi) które nazywały się Aris Saloniki
