pepe72 napisał(a):

A trzy czwarte roboty przy strzelonej bramce zrobił wprowadzony Hiszpan (Grau?), który jednym sensownym podaniem wyprowadził Tokarczyka sam na sam z bramkarzem. Dodajmy że był to jego pierwszy kontakt z piłką po wejściu.
Może lepiej żeby młodzi uczyli się podstaw od rówieśników z Hiszpani, nie od legend?