|
Nie wierzcie tym, którzy tylko udają kibiców Wisły, lub próbują wmawiać, że jej problemem jest Kiko Ramirez, a nie beznadziejny trener Sobolewski.
Kiko i Hiszpanie uratowali Wiśle poprzedni sezon i gdyby nie kretyńskie decyzje trenera w końcówce, śmiało mógłby on skończyć się awansem pomimo 10 miejsca w tabeli po jesieni. Ta droga się sprawdziła. Wiadomo konkretnie, kto i co zawiodło. Nie Hiszpanie.
Teraz też sytuacja jest jasna: Hiszpanie może nie są wybitni, ale i tak na swoich pozycjach należą do najlepszych w pierwszej lidze. Wskażcie mi lepszego lewego pomocnika/skrzydłowego niż Alfaro, lepiej wyszkolonego w tej lidze? Ilu jest lepszych ofensywnych środkowych pomocników niż Goku, poza Fernandezem? Ilu w tej lidze jest lepiej wyszkolonych prawych pomocników niż Villar, z lepszymi liczbami w ostatnich miesiącach? Ilu napastników reaguje lepiej niż Rodado, który generalnie oczywiście jest bardzo przeciętnym, by nie powiedzieć słabym zawodnikiem, ale porównujemy się do pierwszej polskiej ligi? Ilu środkowych obrońców potrafi lepiej wyprowadzić piłkę i ustawić się niż Eneco? Ilu lepszych lewych obrońców było do niedawna w tej lidze niż Junca, zanim zanotował dramatyczny zjazd formy przy Sobolewskim?
Odpowiedzi są oczywiste, Kiko zważywszy na ograniczone środki dał klubowi sensownych zawodników. Niestety mamy trenera i sztab, którzy nie potrafią ich odpowiednio ustawić i wykorzystać. Pod ich ręką nawet najlepsi szybko marnieją. Tu tkwi problem i dramat.
|