Nagle Królewski okazał się wielkim wizjonerem, który zagrał kilka kroków do przodu tę partię szachów
Bo wział tego chłopa z BATE z myślą o wyjebaniu Sobolewskiego, dlatego cały czas trzyma na stołku Radka, .... wie po co. Chyba po to żeby chłop z BATE albo inny następca, już nie miał szans nadgonić straty jaka się już stworzyła, a stworzy jeszcze większa, i znowu przez to nie awansujemy
Królewski to tyle ogarnia na plus w tym klubie, co nic. Chyba, że chodzi o jego jakieś zjebane, brudne gierki, to w to jestem w stanie uwierzyć, że potrafi wymyslić, że tylko jak on będzie właścicielem to się uda lub sprzedać, po czym pozbywa się Tomka, ma większość udziałów, może brylować na TT, a później odrzucić 100 baniek inwestora, bo przecież on ma pomysł na Wisłę i sobie z dupy wyciągnię 10 mln zł żeby zasypać dziurę w budżecie, którą stworzył, razem z legendami.
Ostatnie zajebiste ruchy Jarka, dzięki, którym możemy złapać oddech na długie miesiące. Nie no czekaj, te ruchy to nawet 1 dnia spokoju i normalności nie dają:
- brak wywalenia Sobola po braku awansu w tamtym sezonie - identyczna sytuacja jak z Wujem
- dodatkowo .......enie jaki to długofalowy projekt z super trenerem, który się nauczy, i ma pewne poparcie do końca sezonu - identyczna sytuacja jak z Wujem
- trzymanie Sobola w tym sezonie, gdy widać jak nic z tego nie wyjdzie, słaba gra słabe wyniki, powiększanie straty do miejsc dających awans, znowu to przekreśli szansę awansu po zmianie trenera w trakcie sezonu - identyczna sytuacja jak z Wujem
- .......enie jak pięknie gramy, jakie statystyki są idealne, że mamy tyyyyyle SFG więc jesteśmy lepsi od rywala, tyle ataków niebezpiecznych, .......enie, że zaraz ta maszyna ruszy, bo on już widzi zalążki tego rozpędu - identyczna sytuacja jak z Wujem
- odchudzanie kadry, znowu na zasadzie wskrzeszania gówna typu Colley - raz gościa chcemy na siłę wywalać i odstawiać od składu, po to żeby za chwile znowu go pompować i dawać grać
- w zamian tego gościa, który rokował, sadzamy na ławce, Moltenis. Odchudzamy skład tak, że nie korzystamy z tych graczy, których mamy. Tylko sadzamy ich na trybuny, po to żeby w ich miejsce ściągać nowy szrot/kolejny szrot
- odchudzanie kadry tak, że znowu na ostatnią chwilę ściągamy kolejnych ludzi, bo się okazuje, że tak został skład wzmocniony (a miał być taki jebany mocny), że potrzeba ludzi, którzy na szybko będą ratować sytuację
- ale później i tak nie grają od razu, bo się jednak okazuje, że to szrot, który od razu nie jest w stanie grać
- odchudzanie i wzmacnianie składu tak, że znowu się zagracamy jakąś polską młodzieża, która jeszcze nigdy nie wypaliła w Wiśle. Czyli znowu odchudzamy po to, żeby zaszracać
Jak na chłopa, który niby ma umysł ścisły, analityczny i jest mega mądry, to coś słabo to wygląda.
A dlaczego? Bo moim zdaniem chłop stracił kontrolę nad rozumem. Bardziej się liczy brylowanie w mediach, podbijanie swojego ego Wisłą, budową klubu na swojej chorej wizji, emocje, układy koleżeńskie, czyli też emocje, bo weź tu przyjaciela, legendę wywal z klubu
Bardzo się wkręcił w Wisłę ale w najgorszy możliwy sposób. Zamiast dobrze rządzić to woli brylować i się chwalić byle czym, zamiast być przyjacielem-szefem (bo wcale nie uważam, że to zły układ) to stworzył układy i kółeczko wzajemnej adoracji w Wiśle, zamiast realnie oceniać sytuację to ocenia ją emocjami i zamyka się w tym swoim kółeczku, które na pewno jest obiektywne, dobrze doradza, a poza tym ma duuużo kompetencji do wszystkiego, jak na legendy przystało.