Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

niestety, taki plasterek (w tym przypadku nie z apteki a zerwany z krzaczka, konkretnie figowego) poza krótkoterminowym zatamowaniem krwawienia, zamaskuje objawy gangreny
i potem sie okazuje że gdy wybrano plaster zamiast amputacji stopy, skazano w dalszej perspektywie cała kończyne do usuniecia
a i to nie wiadomo czy nie będzie zapóźno żeby zapobiec zgonu calego organizmu
no ale lud podburzony przez Wolfiego będzie zadowolony, i będzie można przez jakiś okres bawić sie dalej
|
Weż to popraw bo aż w oczy kłuje.Z figowego krzaczka to można sobie listki zrywać a nie plastry.