wolfy napisał(a):

|
Moim zdaniem Królewski nie jest niczym słupem, a Wisła daje mu to czego mu zawsze brakowalo - bycie znanym i w centrum uwagi.
|
To niestety aż bije po oczach. Kilka lat temu problemem władz była żądza pieniądza, a dziś jest żądza władzy i bycia rozpoznawalnym. Gdyby do tego doszła umiejętność kierowania działalnością klubu jakoś bym to jeszcze przełknął, ale fakty są takie że Jaro nie ma pieniędzy ale chce zachować stołek, stąd tnie koszty (chociaż zna Muska ale ten wolał kupić Twittera niż Wisłę). Tylko że ciąć też trzeba mądrze.
Okej, Fernandez nie jest niezbędny do awansu, ale fakt że Mada po dostaniu kosza od Jaro wykłada na niego pieniądze a ten wyjaśni nas wkrótce w lidze i PP jest wielce wymowny.
Raz jeszcze, można awansować taniej, ale wtedy trenerem musi być ktoś z głową na karku, ktoś kto nie kojarzy się z porażką. U nas poza Kiko nie ma takich ludzi. Jop, Sobolewski, Kmiecik... Jakie to magiczne algorytmy Synerise mówią Królewskiemu że Sobolewski to jest to?