Harcownik napisał(a):

Opcja 1 - przy tylu Hiszpanach? Ktoś z notesu Kiko.
Opcja 2 - Leszek Ojrzynski ( może ściągnął by kilku drwali pod tą ligę i opanował stałe fragmenty plus mądrzej rozstawił akcenty między atakiem i obroną)
Opcja 3 - Myśliwiec
Opcja 4 - no name z niższych lig
Tylko nie Jop - ten człowiek kojarzy się z porażką.
Nawałka? - dobre sobie, to już lepiej było dać podwyżkę Fernandezowi.
Niestety ale głównym problemem jest Królewski: nie umie (albo..nie chce) znaleźć inwestora, nie umie znaleźć trenera i nie umie zatrzymać najlepszego gracza. Jak na razie to lepiej wychodzi Lechia. Mają sponsora i grajka którymi nasz Jaro pogardził - jak widać te jego algorytmy są gówno warte.
|
Nawet jak Sobol wyleci (w co szczerze wątpię, imo do końca rundy pozycje ma pewna, jareczek będzie .......il o dawaniu szans na wyjście z kryzysu itd.) to imo:
1. Zatrudnia w jego miejsce kolejny WISLACKI wynalazek. Stolarczyk/Moskal/Marzec/Jop
2. Kmiecik, Krzoska, Łaciak, typ od przygotowania fizycznego będa dalej czlonkiem sztabu, zmieni się może tylko asystent.
3. Te pajace ze sztabu medycznegk też się nie zmienia wiec kolejni beda leczyc 3 tygodniowe kontuzje przez pół sezonu.
4. Prędzej pejsy w tym sezonie zdobeda mistrzostwo i puchar polski niż my awansujemy XDD
Ten sezon jak i wszystkie kolejne z tym układem właścicielskim to będzie gowno bo krolewski nie rozumie, że klub piłkarski to nie korpo. Ze sposoby zarządzania z dynamicznego młodego startupu it nie mają przełożenia do realiów piłkarskich. Że tutaj więcej zdziała wydarcie na kogoś mordy w szatni niż konstruktywny feedback. Że sama atmosfera, wiara we własne umiejętności i POUKLADANA TAKTYKA można w tej lidze zdziałać cuda, bez analizowania do pozygu tabelek i KPI.
Jarek myśli że tworząc przyjazne, rodzinne, wesołe i nowoczesne korpo z klubu piłkarskiego uda mu się stworzyć coś więcej niż miałka i bezbarwna zbieraninę beż wyraźnego celu i motywacji do działania, pod batuta chłopa który papiery na trenowanie chyba wyciągnął z laysów.