Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1676
Stary 13.08.2023, 14:59
Od jakiegoś czasu piszemy tutaj, że ten klub jest chory praktycznie w każdym aspekcie funkcjonowania. Właściwie wszystkie kluczowe problemy są zdiagnozowane i sprowadzają się do jednej formuły: brakuje profesjonalizmu i kompetencji na każdym szczeblu i na każdym stanowisku. Szczere zapewne chęci i miłość do Wisły w serduszku nie wystarczą.

Nie od dzisiaj wiadomo też, że osoby władające tym klubem akurat to forum czytały i czytają.

I co? I nic.

Jeśli ktoś tam na górze zamknął się w oblężonej twierdzy i ślepo uwierzył, że tylko on wie jak wynaleźć piłkę nożną na nowo i zbudować klub inaczej niż robi to cały świat od półtora wieku funkcjonowania tej gry, to my możemy tylko się przyglądać. Gratis dostajemy co najwyżej informację zwrotną, że mają już dość czytania o legendach, wyciągania wniosków z błędów, wiślackim dna, ale nikt nie przyzna się, że może te anonimy z sieci mogli mieć rację. Albo kolejną informację o tym, jak już teraz od tej chwili będą cudownie budować ten klub, co potem pokrywa się z rzeczywistością mniej więcej tak jak zapowiedzi odchudzenia kadry.

Miało wyjść inaczej. Miało. Dziwny trafem wyszło jak zwykle.

Ja nie wiem, może to już jest ten etap, w którym trzeba pisać, że wszystko jest OK i nie ma potrzeby nic zmieniać, żeby ludzie zarządzający tym klubem mogli bez ujmy dla swojego ego podjąć kluczowe decyzje bez wrażenia, że ich dotychczasowe postępowanie było pasmem niekończących się błędów. Może zaapelujmy o to, żeby wszyscy ludzie w klubie dostali w umowach zapis o dożywotnim (a może nawet dziedzicznym) sprawowaniu swoich funkcji. Żeby niezbędnym warunkiem pracy w Wiśle było albo związanie z klubem, albo hiszpański paszport. Zobowiążmy się do łożenia na ten klub dodatkowych pieniędzy, kupowania karnetów dwa razy drożej, dorzucania podwójnej składki socios, chodzenia na mecze przynajmniej w 25 tys. na mecz niezależnie od wyników i wywalmy transparent "Jaro i Kuba - ufamy wam bezgranicznie".

Może wtedy łatwiej będzie im dokonać jakichś zmian w klubie tak, żeby nie wyglądało to tak, że oni zrąbali a no-name'y się "znają", tylko tak, że oni jako jedyni, wbrew powszechnej opinii potrafią poprowadzić klub ku świetlanej przyszłości.

Bo w tej chwili obserwujemy kazus późnego Bońka. Który tak bardzo nie potrafił przyznać się do błędu i tak bardzo chciał pokazać, że robi "po swojemu", że Brzęczka zwolnił w najbardziej idiotycznym momencie, byleby tylko nikomu nie wydawało się, że zrobił to pod naciskiem opinii publicznej. Albo wczesnego Mioduskiego, któremu wydawało się, że oprze Legię na korpoludkach.
Odpowiedz cytując