wolfy napisał(a):

Twoja definicja jest absolutnie bez sensu. Jeżeli trener nie wpływa w żaden sposób na drużynę to jest tylko figurantem. Tyle że stosując takie kryteria (stworzone przez Ciebie na poczekaniu, żeby nie wyjść na głupka kiedy powiedziałem "sprawdzam"), to większość lig pełna jest dobrych i lepiej trenerów którzy potrafią przynajmniej jakieś automatyzmy wypracować. Chociażby głupie SFG.
Jesteś pełny pychy i buty - jak większość kibiców tutaj - przez co nie zauważasz że taktycznie jesteśmy pośmiewiskiem pierwszej ligi. Byle zbieranina drugo-trzecioligowych odpadów, choć indywidualnie pokraczna - daje nam odpór dzięki dobrze dobranej taktyce, ustawieniu, grze zespołowej. I dwiema - trzema piłkami dostaje się pod nasze pole karne. Ma schematy SFG które kończą się strzałami z groźnych pozycji - strzały są do dupy bo materiał piłkarski jest nędzny, ale jest pomysł i realizacja.
Odpowiedziałem Ci, więc teraz - po raz trzeci i ostatni zapytam: na jakiej podstawie twierdzisz że Sobolewski jest średnim trenerem? I nie próbuj znowu wywijać się jakimiś bzdurnymi formułkami. Co działa, co dobrze ustawił, jakie schematy - konkrety proszę.
|
Głupie SFG jest stałym problemem Wisły. Tak jak złe zachowania piłkarzy w czasie, gdy to my bronimy się przed dośrodkowaniami. Sobol pod tym względem wpisuje się tylko w Wiślacką rzeczywistość. Znajdziesz w sieci mnóstwo archiwalnych wypowiedzi i komentarzy na ten temat.
Ten cytat dotyczy akurat bronienia:
"Na pewno po tym meczu będziemy mieli dużo materiału do analizy. Najważniejszą rzeczą jest poprawienie ustawienia przy stałych fragmentach gry". - podsumował Głowacki.
Jak widać ciągle poprawiają od 8 lat.
Zarzuty o brak automatyzmów są z dupy. Sobol jest średniakiem, a nie naprawdę dobrym trenerem. Nie wiem ile da się wypracować przy takiej rotacji. Lato 2022 (przyszło 20, odeszło 20) Zima 2023 (przyszło 7, odeszło 5), Lato 2023 (przyszło 10, odeszło 18). Oczywiście nie wszyscy byli związani z 1 drużyną, ale tak czy inaczej to aberracja.
Ta pycha, o której wspominasz to także twoja cecha. Bo my również gramy odpadami, tylko o trochę innej specyfice. Nasi w przeciwieństwie do tamtych są lepsi technicznie, grają lepiej na 1-2 kontakty itd. Problem polega na tym, że niekoniecznie są lepsi fizycznie, wydolnościowo i zupełnie nie radzą sobie w defensywie. Powiem więcej... Oni już się tego nie nauczą. Jak Wdowiak, który nie przebił się w Rakowie właśnie z tego powodu.
Ogólnie, żadne argumenty, które wydaje ci się, że masz, nie mają znaczenia, do czasu, gdy nie pojawi się tutaj ktoś, kto udowodni, iż są prawdziwe. Nie przytrafiło się to ani Stolarczykowi, ani Skowronkowi, ani Hyballi (choć trzeba przyznać, że jako jedyny starał się wprowadzić swoją filozofię gry), Guli, Brzęczkowi i teraz Sobolewskiemu. Więc jakie sprawdzam? Ilu jeszcze musimy przemielić, żeby wziąć pod uwagę inne opcje?