FraMat napisał(a):

Wytłumaczcie mi coś z tą koncepcją "słupa" - Królewski ma większość udziałów, może więc sam podejmować decyzje. Pozostali mogą, co najwyżej, formalnie tylko próbować na niego wywierać wpływ, i to prawda, ze pewne możliwości mają.
Skąd więc koncepcja, że chodzi o "słupa"?
|
Poza pojawieniem się Kiko wszystko jest robione identycznie idiotycznie jak za Dawida albo Władka - zamknięty, nienaruszalny krąg kolegów, 35 kopaczy na kontraktach z którymi nie ma co robić, a żeby było weselej i większe koszty zrobili sobie jeszcze rezerwę, generowanie kosztów, stały wzrost długu itd. itp.
Jak szliśmy drogą do katastrofy tak idziemy tak samo tylko na tabliczce pod tytułem prezes zmieniło się nazwisko.