Kurz napisał(a):

|
Średni to dla mnie synonim "bez wartości dodanej". W sumie mógłbym zadać bardzo podobne pytanie. Na jakiej podstawie twierdzisz, że którykolwiek z nich pokazałby w obecnej Wiśle więcej niż Sobolewski (z tymi piłkarzami i filozofią gry)? Poza oczywiście twoją wiarą. Gula miał CV z kosmosu w porównaniu do nich i nie ogarnął.
|
Twoja definicja jest absolutnie bez sensu. Jeżeli trener nie wpływa w żaden sposób na drużynę to jest tylko figurantem. Tyle że stosując takie kryteria (stworzone przez Ciebie na poczekaniu, żeby nie wyjść na głupka kiedy powiedziałem "sprawdzam"), to większość lig pełna jest dobrych i lepiej trenerów którzy potrafią przynajmniej jakieś automatyzmy wypracować. Chociażby głupie SFG.
Jesteś pełny pychy i buty - jak większość kibiców tutaj - przez co nie zauważasz że taktycznie jesteśmy pośmiewiskiem pierwszej ligi. Byle zbieranina drugo-trzecioligowych odpadów, choć indywidualnie pokraczna - daje nam odpór dzięki dobrze dobranej taktyce, ustawieniu, grze zespołowej. I dwiema - trzema piłkami dostaje się pod nasze pole karne. Ma schematy SFG które kończą się strzałami z groźnych pozycji - strzały są do dupy bo materiał piłkarski jest nędzny, ale jest pomysł i realizacja.
Odpowiedziałem Ci, więc teraz - po raz trzeci i ostatni zapytam: na jakiej podstawie twierdzisz że Sobolewski jest średnim trenerem? I nie próbuj znowu wywijać się jakimiś bzdurnymi formułkami. Co działa, co dobrze ustawił, jakie schematy - konkrety proszę.