Arek95 napisał(a):

Niestety ale na chwilę obecną poza Papszunem (co jest poza wszelkimi granicami rozumu) oraz ewentualnie Myśliwcem lub Niedźwiedziem z Łodzi to nie ma ŻADNEGO sensownego trenera. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że reszta naszego sztabu szkoleniowego czyt. Kmiecik - czyli pseudo znawca lub trener napastników od 30 lat gdzie maksymalnie 2 zawodników na tej pozycji było co najwyżej dobrych, sztab medyczny niepotrafiący ocenić realnego urazu zawodnika, trener od przygotowania fizycznego nie znającego się na rzeczy i dający do pieca piłkarzom już w sierpniu żeby zdychali przed wrześniem jak za Smudy oraz wszelkie fizjo, które leczy piłkarza przez 3 miesiące zamiast 3 tygodnie sprawia że wiara w szelkie pomysły Królewskiego nie mają sensu.
Osobiście uważam, ze dzisiejsza NAJWAŻNIEJSZA zamiana pseudo-kaleki kapitana Łasickiego na Colleya (który zagrał milion razy lepiej) sprawi, że nasz pseudo-trener znów uratuje dupsko swoimi "eksperckimi" decyzjami polegającymi na zgnojeniu kapitana, Jarocha oraz Bashy - który jeżeli jest zdrowy to potrafi zagrać niezły mecz - kosztem słabego Szota to kryminał, bo co by nie mówić to Colley dzisiaj rozegrał w 45 minut lepsze spotkanie niż Łasicki 4 mecze... Satrustegui też się nie wyróżniał i dobitnie pokazał, że jeśli nie ma odpowiedniego wsparcia to gra piach i muł. Sapała wszedł, ale totalnie nic nie pokazał - no chyba, że straty w dłuższych podaniach - poza bezsensowną grą do przodu...
Z całą sympatią i szacunkiem dla byłego piłkarza defensywnego - jednak Sobolewskiego - należy NATYCHMIAST wrzucić z obecnej posady, bo jeżeli dalej będziemy trzymać tego paarodystę oraz resztę ławki z pseudo znawcami to skończymy w zimę na 13/14 miejscu i stratą 20 punktów do lidera...
|
Na pewno są jacyś nieznani trenerzy, którzy w przyszłości mogą być na poziomie Papszuna, Niedźwiedzia czy tego z Warty. Nazwisk nie podam bo poza Wisłą nie oglądam polskich lig. Zresztą od oglądania Wisły też dam sobie spokój, po co mi te złe emocje po meczu?