Jaroo1 napisał(a):

Masakra jak ludzie potrafią usprawiedliwiać nieudolność Sobola. W tamtym sezonie też się oszukiwaliśmy, że z ŁKSem, Ruchem czy Puszczą można przegrać. A później się okazało, że im dalej tym gorzej.
Sobol juz został zweryfikowany. Nie nadaje się. Jedynie udało się wygrać te kilka meczów pod rząd, ze słabszymi rywalami i na fali entuzjazmu.
On ma awansować, a nie cudować, a obecnie cudujemy i nie punktujemy tak jak powinniśmy. Nie widać poprawy w grze, my umiemy grać do 16 metra, ba od 16 do 16 metra. Jak już piłka w którymś z pól karnych to kupa w majtkach i obrona zesrana albo w ataku partolimy.
Ta druzyna jest dramatyczna, mimo stwarzanych okazji nie umie wygrać meczu, mimo tego, że rywale słabi to jedna kontra czy 1 SFG i mogą nas pozamiatać.
Dlatego Sobol jest skreślony już na dobre. Tam nie ma wiary, iskry żadnej więc nic z tego nie wyjdzie.
A poziom odklejenia, buty i chamstwa tylko pogarsza sytuację - bajki o pracy, rozwoju, SFG, konferencje po 40 sekund, Moltenis na trybunach Colley na łąwce lub w pierwszym składzie. Żenada.
|
Tak od 16 do 16 metra, dokladnie tak jest. Dodalbym jeszcze, ze tylko i wylacznie wtedy kiedy przeciwnik zbytnio nie atakuje. Jak siadaja na nas pressingiem i chca grac do przodu to i od 16 do 16 metra nie umiemy grac.