|
Masakra jak ludzie potrafią usprawiedliwiać nieudolność Sobola. W tamtym sezonie też się oszukiwaliśmy, że z ŁKSem, Ruchem czy Puszczą można przegrać. A później się okazało, że im dalej tym gorzej.
Sobol juz został zweryfikowany. Nie nadaje się. Jedynie udało się wygrać te kilka meczów pod rząd, ze słabszymi rywalami i na fali entuzjazmu.
On ma awansować, a nie cudować, a obecnie cudujemy i nie punktujemy tak jak powinniśmy. Nie widać poprawy w grze, my umiemy grać do 16 metra, ba od 16 do 16 metra. Jak już piłka w którymś z pól karnych to kupa w majtkach i obrona zesrana albo w ataku partolimy.
Ta druzyna jest dramatyczna, mimo stwarzanych okazji nie umie wygrać meczu, mimo tego, że rywale słabi to jedna kontra czy 1 SFG i mogą nas pozamiatać.
Dlatego Sobol jest skreślony już na dobre. Tam nie ma wiary, iskry żadnej więc nic z tego nie wyjdzie.
A poziom odklejenia, buty i chamstwa tylko pogarsza sytuację - bajki o pracy, rozwoju, SFG, konferencje po 40 sekund, Moltenis na trybunach Colley na łąwce lub w pierwszym składzie. Żenada.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|