Wyświetl pojedynczy post
MMTS
Socios Wisła Kraków
 
Od: 11.2006
Skąd: 4 km od R22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#154
Stary 07.08.2023, 07:47
Jak wróciłem ze stadionu, to pierwsze słowa kumpla były: słabo ta gra wyglądała w TV.
Po prostu jakbyśmy wyjęli oprawę, kibiców, atmosferę i specyfikę meczu (JB16), to by wyszedł chaotyczny i przypadkowy paździerz. Tylko na żywo w takich warunkach pewnych rzeczy nie widać.

Może i Wisła ma piłkrazy na awans, a może na środek tabeli. Problem w tym, że gramy budno po obwodzie, lewa-prawa-lewa i tak w kółko, aż któryś z Hipszanów coś wymyśli. Do tego pierdyliard wrzutek od Jarocha do niewiadomo kogo i kilka wrzutek Junci. To nie ma prawa się udać.
Rzuty rożne bite wszystkie górą, brak kombinacji, zmiany tempa przy rozegraniu otd.
W obronie panic mode, jak tylko liczba atakujących = liczbie obrońców. Przy stałych fragmentach gry teoretycznie każdy kryje swojego zawodnika a kończy się jak zawsze że 2-3 zostaje wolnych.
najlepszym zobrazowaniem gry obronnej była nieuznana bramka 1 dla Stali: Łasicki z Jarochem ruszyli do piłki, ale obaj się zatrzymali, a do tego Jaroch się poślizgnął i poszła szybka akcja. Brak komunikacji, brak zdecydowania. A akurat Ci goście grają ze sobą już kolejny meczi o braku zgrania nie ma mowy.
Nie wiem, co robił sztab, co robili zawodnicy, ale postępu nie ma.

Zastanawia mnie jedna rzecz w tej całej sytuacji: przed, w trakcie i po meczu Sobol przemawia do zawodników w szatni po polsku (tak przynajmniej wygląda z kulis pomeczowych). Może i jest w tym przekaz, emocje i pomysł. Tam jednak 80% skłądu to obcokrajowcy nie znający polskiego. To wszystko może tracić sens, jeśli nie rozumiejąc do końca o co chodzi i nie są w stanie dodatkowo przełożyć emocji trenera na mecz. MOże też dlatego nie widać realizacji załozęń taktycznych, jeśli takowe są.
Odpowiedz cytując