Smok napisał(a):

To, co tu sie odp...la w komentarzach, to paranoja.
TOTALNA DOMINACJA Wisły i wielka kupa szczęścia Stali. Co najmniej 3 ekstremalnie dobre intuicyjne interwencje bramkarza i dodatkowo wybicie piłki prawie z linii bramkowej przez obrońcę.
Ogladałem już mecze Barcy, Realu, Citizenów w ktorych mieli podobne statystyki, jak Wisa i mecze przegrali.
A oni maja kopaczy za zyliardy Eurosów, a nie odpady z zaplecza.
WIĘC DAJCIE SOBIE NA WSTRZYMANIE, ZMARSZCIE FREDA BY WAM CIŚNIENIE Z MÓZGU ZESZŁO, albo po prostu zimny prysznic.
Mecz był w naszym wykonaniu całkiem solidny. Zabrakło trochę szczęścia i umiejętności. Nawet kondycyjnie nie padli, a dojechali na oparach do mety.
A na razie to WSZYSCY traca punkty i to seriami.
Ja widzę progress.
|
Bardzo solidny z drużyną która w pierwszych dwóch meczach dostała 8 bramek u siebie. Stworzyliśmy 2 poważne okazje w 100 minut. Całą pierwszą połowę graliśmy klasyczne ty do mnie, ja do ciebie i wielkie g... z tego było, progres jak nic

.
A jak Stal we trzech wychodziła z kontrą na 5 naszych to był smród pod bramką.
Gramy wielkie g.. w każdym aspekcie i wygląda to dla laików jako tako, bo każdy nasz piłkarzyna jest dwa razy lepszy piłkarsko od piłkarzyn przeciwnika.
Założę się, że graliby jako zespół lepiej gdyby naszego błyskotliwego sztabu w ogóle nie było.