Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1775
Stary 06.08.2023, 12:55
Cytat:
Proszę się rozejść!

Prezes Wisły Jarosław Królewski: Mamy zespół, który będzie się rozkręcał!
Ale zapomniał dodać, że w kolejnych latach w I lidze...
Nie wiem czy kogoś tu zmartwię ale najlepsze co mogliśmy pokazać w tej rundzie już za nami.
Jak co sezon startujemy z wysokiego C, czyli dajemy najwięcej co mamy, później entuzjazm spada i wyniki też są gorsze. W tamtej rundzie dzięki temu entuzjazmowi była seria 7 wygranych pod rząd, w poprzednich latach też dobrze zaczynaliśmy sezon, Hyballa też dobrze zaczął z Wisłą, Wuja też dobrze zaczął tamten sezon.

Później do rozsądku piłkarzy dochodzi, że mają do czynienia z wiślackim bagienkiem, za dużo DNA wchodzi do głowy i jak się zacznie myślenie, a nie takie beztroskie granie (dzięki beztroskiej grze głowa jest wolna od myślenia, i wtedy pokazują jakieś umiejętności), a jak się zaczyna myślenie, co robić i jak robić, jak grać, to się okazuje, że żadnego planu i pomysłu nie ma więc wszystko się sypie.

Ta runda też taka jest, dwa pierwsze mecze były mocne w naszym wykonaniu, mogliśmy je pozamykać, wygrywać ze 3:0 do 60 minuty i przeczłapać do końca meczu. Psycha w obydwu meczach już zaczynała siadać, no ale 4 pkt na wyjazdach zrobione.
To co było wczoraj, czyli pożegnanie Kuby, mecz u siebie, 30 tys ludzi, słaba Stal. No nic tylko wygrać ze 2:0 (już nie mówię, że 4:0) i mieć chwilę radości.

Niestety, my już z tego co najlepsze się wystrzelaliśmy. Wczoraj dramatyczny mecz, nawet tej naszej przewagi nie było widać. Fartownie nieuznane gole dla Stali, po spalonych, dużo frajerstwa i nieporadności Stali, na nasze szczęście nie odpalili się ani na moment jak Łęczna czy Polonia więc nie wrzucili nam nic do bramki.

Wczoraj już był typowy mecz pokazujący, że trenera trzeba zwolnić. Sytuacji jakichś super nie było, konkretnego oblęzenia bramki rywala, tak żeby rywal miał srakę w majtach nie było, niemoc u siebie na stadionie - to zawsze boli bardziej, niż na wyjeździe.

No ale wiadomo, Sobol, Zając i Jaro zadowoleni. Jest lepiej niż w tamtej rundzie, gra jest dobra, 140 ataków, 90 ataków niebezpiecznych(!!!), drużyna będzie się rozkręcać. Nic tylko czekać, aż z tej chujowizny będzie eksplozja formy.

Obstawiam więc, że w tej rundzie, bez zmian, już nic więcej niż ta seria gry jak z Łęczna i Polonią a przy okazji punktowania 4 pkt na 2 mecze, 5 pkt na 3 mecze, nam się nie przydarzy.

Może nawet i 6 pkt gdzieś pod rząd zdobędziemy ale to na farcie, po jakichś fartownych zwycięstwach, a grze gorszej niż w tych 2 pierwszych meczach.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując