|
Jeszcze w kwestiach pozameczowych:
To całe "pożegnanie" Kuby bardzo średnie. Zaczęło się z kilkuminutowym opóźnieniem, przez co też musiało być potem lekko przyspieszone. Dłużej od Kuby przemawiał pan prezes, ze średnią charyzmą zresztą. Na plus jedynie oprawa fajerwerkowa.
Pan spiker niech za to przejrzy grafiki meczowe przed podawaniem składu (chociaż fakap był też po stronie grafików, Łasickiego podpisali czyimś innym nazwiskiem) i przede wszystkim niech ustali jedną konwencję, czy trybuny mają skandować imię czy nazwisko. Czemu niby na Goku mamy skandować "Roman"? Satrustegui to jakieś niewypowiadalne nazwisko?
|