wolfy napisał(a):

|
Szrot Ptaka to nie byli nawet zawodowi piłkarze.
|
To zapewne zależy od definicji zawodowego piłkarza. Formalnie każdy z nich był profesjonalnym piłkarzem, podobnie jak polski trzecioligowiec też takowym jest. I hiszpański. Praktycznie... no, jest jak jest.
W każdym razie meritum jest inne. Przeciętny hiszpański piłkarz z zasady będzie lepszy technicznie od przeciętnego Polaka na podobnym poziomie rozgrywek. Przeciętny Brazylijczyk też. Ale samo to nie sprawia, że zawsze będzie się lepiej sprawdzał w polskiej lidze, która z założenia bazuje na tym, żeby wszelkie elementy techniki zabić i zakopać gdzieś głęboko.