Elendil napisał(a):

|
A ja się pochwalę. W tym sezonie nie wiedziałem ani jednego meczu Wisły na żywo, bo z tym sztabem to jedynie strata czasu i nerwów. Będę te moją udaną passę kontynuował, dopóki ci przebierańcy nie zostaną zmienieni na profesjonalistów. Nawet jeśli miało by to oznaczać, że w tej dekadzie nie obejrzę już meczu Wisły. Polecam wszystkim, bo jedynie totalna niechęć kibiców do obecnej Wisły zmusi Królewskiego do myślenia, tak jak było to o schyłku Brzeczka.
|
Też uważam że kibice są współwinni obecnej sytuacji i umożliwiają trwanie środowiska wzajemnej adoracji i legend. Nikt niczego nie wymaga, wiecznie budujemy długofalowy projekt, czas rozliczenia jest przesuwany w nieskończoność.
Dopóki frajerzy będą kupować te bajeczki dopóki Radzio i Królewski będą mogli je bezkarnie opowiadać.
Na pseudodziennikarzy sportowych nie ma co nawet liczyć, są częścią kółeczka. Tylko kibice mogą zatrzymać ten cyrk.
Kusiło mnie ale nie kupiłem w tym roku karnetu. Dość finansowania patologi.