|
A ja się pochwalę. W tym sezonie nie wiedziałem ani jednego meczu Wisły na żywo, bo z tym sztabem to jedynie strata czasu i nerwów. Będę te moją udaną passę kontynuował, dopóki ci przebierańcy nie zostaną zmienieni na profesjonalistów. Nawet jeśli miało by to oznaczać, że w tej dekadzie nie obejrzę już meczu Wisły. Polecam wszystkim, bo jedynie totalna niechęć kibiców do obecnej Wisły zmusi Królewskiego do myślenia, tak jak było to o schyłku Brzeczka.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|