|
Ja to bym do tego zestawienia dopisał:
Henryk Kasperczak
Niby zdobył podwójną koronę i odniósł sukces w Europejskich Pucharach ale pytanie ile tam jego zasługi, a ile szczęścia, że trafił z eksplozją czołówki ze składu.
Kompromitacje z Tbilisi mimo kozackiego składu. Zresztą ostatni rok/pół roku kadencji to drużynę miał wręcz kosmiczną. Nawet reprezentanci siedzieli na ławce.
Kompromitacje z Valerengą i odpadnięcie z PP z drużyną z niższej ligi.
Brak budowy perspektywicznego składu. Bazowanie tylko na transferach, a nie wprowadzaniu ludzi do składu.
Zabawa w menadżera i ściąganie do Wisły zagranicznego szrotu. Hugues, Belotte, Ouadja, Omeonu itp.
Kompromitacja w Warszawie 1-4.
Przegrane mistrzostwo w w dogrywanych sezonach. W 2002 r. mimo kozackiego składu, a także w 2010 r. mimo pole position.
Bach, bach, Karabach.
Maciej Skorża
Niby zdobył mistrzostwo z dużą przewagą ale to raczej trafił na ,,prime time" Marka Zieńczuka i Pawła Brożka. Jesienią dużo pomógł powrót Kamila Kosowskiego.
Brak stylu po odejściu Kosowskiego. Laga na Brożka I jakoś to będzie.
Początek serii totalnych wpadek w Europejskich Pucharach drużyn z Polski od czasów Levadii.
Słaba psychika która ujawniała się w sytuacjach konfliktowych z piłkarzami (przykładowe ściągnięcie Piotra Brożka za pyskowanie).
Brak ,,twardej ręki" dla piłkarzy. Rezygnacja między innymi z Macieja Stolarczyka.
Bardzo częste porażki w szlagierowych meczach krajowych.
Saga z bramkarzami.
|