|
Nasz główny problem polega na tym, że 70 procent pierwszego składu względem tamtego sezonu się nie zmieniło. Gdyby była znowu rewolucja kadrowa to chociaż przez kilka kolejek była by napinka, skupienie, koncentracja, chęć pokazania się więc były by wyniki. Obecny skład gra już kilka lub kilkanaście miesięcy w Wiśle i już przesiąkneli genem przegrywu i wislackim DNA, już się napatrzyli i nasłuchali Sobolewskich i Kmiecikow i już psycha siadła.
Zastanawia mnie też jak się czuje taki Tachi czy inni rezerwowi czy nawet nie rezerwowi, którzy patrzą na patologie w klubie i może sobie myślą:
- Uryga, wiecznie połamany a kasę zarabia. Ciekawe czy ja bym miał tak dobrze będąc 2 lata kontuzjowanym, czy by mnie wyjebali
- Sapala, nie gra, gra, w sumie zarabia a zero presji i wymagań bo przecie, zawsze zła formę może zgonic na kontuzje i wprowadzanie się w tryb meczowy
- medycy Wisły - ....a, jak mam grać na pełnej, połamać się i te ....y mają mnie składać, zniszczyć mi karierę, to .......e takie interesy. Lepiej odstawić nogę, nie przeciążać się i nie wypaść na rok czy dwa z gry, bo zacznie się na złamanym paznokciu, a skończy na zerwanych więzadłach, bo medykom się coś po.......i
- Basha - ....a, skoro on nie musi mieć kondycji na więcej niż 60 minut, to ja też nie muszę. Wyjebane mam na takie cyrki.
- Rodado, skuteczny nie jestem ale dzięki Kmiecikowi to jestem jeszcze większym drewnem niż wskazywał mój potencjał. A jebać to
Itd itd. tak na prawdę znowu popełniamy błąd bo Sobolewski nie jest tu najgorszy. Tu wszyscy są najgorsi, tu bez HARD resetu się nie obejdzie. Także marnowanie kolejnych miesięcy i lat, bo się wymieni Sobola na Moskala czy Guardiolę, a wyników dalej nie będzie, jest bez sensu.
Bombę tam .......nąć i budowac od nowa. Inaczej się nie da
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 06.08.2023 o godz. 06:24.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|