|
Lista największych pokrak trenerskich w dziejach współczesnych Wisły:
1.Robert Maaskant.
Przypadkowy gość z Holandii na ławce trenerskiej, bez sukcesów przed pobytem w Wiśle i po. W zasadzie zakończył karierę trenerską po porażce z Cracovią.
Niby zdołał wywalczyć MP, ale to raczej zasługa Meliksona i słabej konkurencji. Brak nawet 60 pkt w sezonie.
Już w sezonie mistrzowskim było wiele pretensji o styl i jakość gry.
Potem po kolejnej ofensywie transferowej kompromitacja w Nikozji, wcześniej męczarnie w Bułgarii, fatalna gra w lidze jesienią 2011 r.
Taki turysta trenerski lub słup menedżerski jak Kikuś.
Miał prosty cel - wystawiać znacznie przepłacony szrot menedżerski, który zarabiał kilka razy więcej niż wielokrotni MP.
Symbolem tej polityki był Lamey. Gość rok w piłkę prawie nie grał, dostał gwiazdorski kontrakt.
Valckx to był niezły kombinator.
Ładnie Wisłę wydoili na wiele milionów przy okazji zakończyli okres Wielkiej Wisły.
2.Jerzy Brzęczek.
Też wiadomo.
Mimo dużej niechęci do tego błazna z mojej strony, trzeba jednak zaznaczyć, że to nie on sprowadził ten szrot menedżerski z zaciągu czechosłowackiego.
Jak to mówią jeden z czternastu.
Symbol układów, trwania w nich i braku resetu.
Za spadek dostał nagrodę w postaci trwania na stanowisku trenera Wisły.
W pierwszej lidze zanotował serie kompromitujących występów.
3.Kiko Ramirez.
Wielokrotnie omawiany.
Gość bez kariery zawodowej trenera dostał angaż w Wiśle.
Słup menedżerski Manuela J.
Pytanie, czemu dalej jest w Wiśle?
Czyżby miał jakieś haki, dokumenty?
4.Werner Pliczka vel Liczka.
Do dzisiaj zastanawiam się w jaki sposób został trenerem Wisły i to zastępując najwybitniejszego trenera w historii Wisły Henryka Kasperczaka.
Kabaret.
Marionetka.
Niby zdobył MP, ale to zasługa przewagi wypracowanej przez Kasperczaka i najlepszej drużyny w historii Wisły.
Przegrał 5:1 z Legią i to mając wybitną drużynę.
Taki kolejny zagraniczny turysta trenerski.
5.Franciszek Smuda.
O nim powstało mnóstwo artykułów, wywiadów, historyjek, itp.
Prawdziwek.
Za czasów początkowej wielkiej dominacji Cupiała nie umiał należycie wykorzystać potencjału Wisły, która w tamtym czasie nie powinna nawet meczu remisować.
Dwa razy wywalony.
Za drugim razem zastąpił go Henryk Kasperczak i praktycznie tymi samymi zawodnikami stworzył najlepszą drużynę w historii, pokazując Smudzie miejsce w szeregu.
Po latach wrócił, po kompromitacji na Euro Koko Spoko i pobycie w Regensburgu.
Miał ponownie ciekawy skład i znowu zawiódł.
Brak pucharów, brak obiecanego inwestora.
No i Fabian Burdenski.
No i Sorin Oproiescu.
Wywalony w sposób na jaki zasłużył.
Choć Cupiała ładnie wydoił.
Jedna z największych kanalii w ostatnich dwudziestu latach w polskiej piłce.
6.Dan Petrescu.
Nie pasował do Wisły pod względem mentalnym.
Jego defensywny styl, dramatyczna taktyka...
Nie dało się tego oglądać.
Po latach ofensywnej, ładnej piłki oglądanie tamtej Wisły to było coś trudnego.
Pierwszy trener, który zaczął na potęgę sprowadzać zagraniczny szrot i to za duże pieniądze.
Sam turysta z Rumunii Norbert Varga kosztował krocie, a pożytku nie było żadnego.
7.Joan Carrillo.
Woził się strasznie.
Wydawało się, że pozjadał wszelkie rozumy.
Jakby on wynalazł Guardiolę.
Guardiolą nawet w realiach Ekstraklasy nie był i daleko mu było do tego.
Zawalił sezon.
Nie awansował do pucharów ze swoim synkiem Nikolą Mitroviciem.
A tej sztuki dokonał Górnik z prawie samymi Polakami i z Marcinem Broszem w roli trenera.
Jego późniejsze losy też go ukazują w negatywnym świetle.
8.Dragomir Okuka.
Kolejny zagraniczny trener, który nie poradził sobie w Wiśle.
Niewypał trenerski.
9.Adrian Gula.
Przedstawiany jako utalentowany trener, który miał w przeszłości oferty z Legii, Lecha, pracował w Pilźnie.
Co z tego?
Zabawił się w menedżerkę, sprowadził niezliczoną liczbę piłkarzy ze swoich rejonów.
Miały być puchary, miał być wreszcie oczekiwany reset.
Tamten sezon zakończył się spadkiem.
Choć wina w głównej mierze spadła na wujka Jurka z wiadomych powodów, ale to on jest tym, który sprawił w głównej mierze, że mimo wielu transferów nie było kim grać, a jeszcze należało się ratować kolejnymi transferami w ostatniej chwili (Manu, Citaiszwili).
Dobrze, że był wujek, dlatego Adrian jest nisko w rankingu.
10. Tadeusz Pawłowski.
Taki odpowiednik Liczki.
Bardzo dziwny wybór.
Był krótko, więc tutaj jakby nie ma potrzeby większej analizy.
Może to była jakaś rehabilitacja za stratę pewnego jak się wydawało MP przez Śląska sprzed wielu lat?
W zasadzie oprócz pobytu w Śląsku nie miał kariery trenerskiej i to na przestrzeni wielu, wielu lat.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 05.08.2023 o godz. 22:48.
|