|
Nie potrafię sobie przypomnieć żadngo gracza który w ostatnich, powiedzmy 10 latach, w naszym klubie się rozwinął i został odszedł gdzieś indziej stając sie lepszym piłkarzem.
Regułą niemalże jest to iż najdalej pół roku od przyjścia do Wisły kazdy nowy nabytek pogrąża się w degrengoladzie i bylejakości.
|