Karherop napisał(a):

Zdajesz sobie sprawę że w większości to co zawalał (np karny z Puszcza) to była obrona SFG? Odpal sobie skrót to zobaczysz że i na 1-0 dla Puszczy po rzucie różnym to on też się nie popisał.
Wiem że próbujesz na siłę robić z Tachiego świetnego piłkarza którego tylko zły Sobolewski nie sprawdził na stoperze, ale on był po prostu miernym piłkarzem i na jedną i ma drugą pozycję, któremu w dodatku często przepala styki.
|
Czyli jak rozumiem problem ze stałymi fragmentami gry rozwiązany,wszak pozbyliśmy się słabego ogniwa w tym aspekcie.
I przestań znowu .......ić jak o Barcelonie i pierwszym lepszym trenerze.
Nie Tachi nie był świetnym piłkarzem.Gdyby tak było pewnie nie przyjąłby oferty klubu ze środka stawki drugiego poziomu rozgrywkowego w Polsce.Faktem natomiast jest to,że był całe życie środkowym obrońcą z występami w LaLiga i w Wiśle nikt mu realnej szansy na pokazanie swoich umiejętności na nominalnej pozycji nie dał.
Rozumiesz czy dalej trzeba tłumaczyć jak ułomnemu?
Mało ważna jest tu sama osoba Tachiego.Ważniejsze jest zachowanie sztabu szkoleniowego.
Ps.Kiedy Tachiemu przepalało styki?Ja sobie jakichś wielkich przypałów nie przypominam a ty twierdzisz jeszcze,że zdarzało się to często?
3 żółte kartki w rundzie.Tyle co Villar czy Junca.