|
Wiecie dlaczego jesteśmy w ciężkiej dupie?
Dlatego, że doszło do całkowicie abstrakcyjnego układu. Mianowicie JK (czy to sam czy to w duecie z JB16) nie poradziłby sobie w 99% polskich klubów, prozaicznie wywaliłby się na ryj. Wisła jest zbyt dużym klubem by go doprowadzić do takiego fizycznego bankructwa (co wiemy już choćby z doświadczeń lat 2016-2018).
Jednocześnie JK jest prawdziwym mistrzem (nieironicznie) PR-u, autopromocji i ogólnego nawijania makaronu na uszy.
Jak nic się nie zmieni, to będziemy gonić króliczka przez długie lata. I nawet awans do eksy nic tu nie zmieni (o ile przyjmiemy racjonalne założenie, że sama gra w eksie to nie jest szczyt marzeń dla naszego klubu).
|