skarabeus napisał(a):

Bramka na 3:3 powinna być zaliczona. Bramkarz Polonii wcześniej zajął pozycję, wyskoczył normalnie do główki, a nasz patałach nie sięgnął wyżej niż głowa bramkarza. Za chwile się okaże, że w 5tce to nawet nie można wejść bo to będzie faul. Niestety, nasz maestro przegrał walkę o pozycję i tyle w temacie. Faulu żadnego nie było.
Drugi mecz i byłby drugi klops zaliczony przez maestro. Mam nadzieję, że to efekt tego, że długo nei grał i jak trochę szmat wpuści to zacznie lepiej bronić.
Więcej mi się pisać nawet nie bardzo chce.
|
Nie masz racji. Nie można rękami blokować rąk bramkarza. Kropka.
Tłumaczone było już kilkakrotnie.
To co chyba powoduje takie przekonanie to fakt że można wejść w kontakt z bramkarzem. Można, ale nie wolno go łapać rękami, dać mu z łokcia albo główki. Gdyby ten sam bramkarz złapał Łasickiego za nogę uniemożliwiając wybicie piłki to też byłby faul w ataku.
Wygranie pozycji z bramkarzem nie polega na machaniu łapami żeby ten nie mógł interweniować, inaczej każdy by tak robił. W ilu meczach widziałeś takie "wygranie pozycji"? Może jeszcze dźwignie i rzuty judo wprowadzimy?
Ludzie, przestańcie wymyślać własne przepisy albo ich powalone interpretacje.