|
A czemu jeszcze nikt nie zwrócił uwagi na to, że przy faulu na Ratonie, przy golu na 3:3, tenże nasz bramkarz dał się przeskoczyć bramkarzowi Polonii? Piłka leciała godzinę w górze, wylądowała ze 2 metry od bramki i gościu praktycznie nie potrafił ręką wyżej sięgnąć niż typ z Polonii głową.
Mi się wydawało, że w polu bramowym to bramkarz ma niepodzielnie rządzić
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|