|
Zagraniczni trochę strzelali, ale z polskich to trzeba długo grzebać, bo u nas się najczęściej się gardzilo ligowym dżemikiem i szukało eksperymentów typu Medvedy czy Beqiraje. Tymczasem bramki mam ładowal Adam Buksa, Śpiączka czy Angielski z Radomiaka. Wszyscy byli do wyjęcia w swoim czasie.
|