Karherop napisał(a):

Pytanie co jest gorsze, ściąganie kogoś na nos, czy w oparciu o jakieś dane?
Mnie to raczej napawa optymistycznie. Choćby dlatego że tej słynny nos to ma w klubie jedna osoba, która w dodatku nie będzie tu zawsze (Kiko). A i patrząc na ostatnie transfery i jego może zawodzić.
|
Dane mają to do siebie, że niestety ale można je interpretować na milion sposobów (tak jak robił to ostatnio Jarek), więc dla mnie osobiście to dalej nic innego jak działanie na nos osoby, który będzie podejmować ostateczną decyzje.
U nas w takich procesach decyzyjnych (odnośnie sportu) zdecydowanie brakuje doświadczenia i fachowości. Dlatego wybór trenera to będzie jak zwykle chybił/trafił. Może tym razem dla odmiany ktoś trafi.