Stelio napisał(a):

W sobotę się pewnie jeszcze jakoś prześlizgamy bo Stal zaczęła daremnie ten sezon. Ale spokojnie, już za 2 tygodnie gramy u rozpędzonych Tyszan, rok temu to wlasnie oni rozpoczęli żenującą serię kończącą przygodę jurasa z Wisłą. W tym natomiast, rozpoczną wbijanie gwoździ do trumny Radosława Sobolewskiego, nazywanego przez niektórych prześmiewczo "trenerem" Wisły. Po laniu w tychach przyjdzie na lanie od równie rozpędzonej Odry, tym razem już przed wlasna publicznością, nawiązując do pięknych chwil z meczu barażowego
|
Bedzie jak co sezon ,nawet jeszcze grajac w eklapie.Czyli przyjdzie pasmo porazek i dramatyczne liczenie punktów ,oraz....copolroczne ratowanie sezonu.Królewicz wyjdzie i jak co poł roku powie "reset" , nowe rozdanie i teraz to my rozjebiemy juz tę ligę.
My nie uczymy sie niczego,robimy caly czas te same kompromitujace nas błedy ,a dzisiejszy mecz tylko mnie utwierdizł ze kazdy mecz z Sobolem na ławce to czas stracony,bo przyjdzie byle jaki mecz z kims rozgarnietym nawet takim motorkiem i radus nie bedzie wiedział co sie dzieje.