Biegański miał swoje za uszami, ale :
- jest młody, istnieje spora szansa, że spoważnieje i wyeliminuje błędy (tym bardziej, że 90% jego błędów wynikało z błędnych decyzji, a nie z braków technicznych czy słabego refleksu). Np. Lis też na początku popełniał sporo błędów, tylko, że on szybciej je eliminował niż Mikołaj
- można na nim zarobić ze względu na wiek
- niemalże tyle samo co paścił głupimi decyzjami przy dośrodkowaniach to nam ratował dzięki refleksowi i świetnej grze 1/1
Bo pokażcie mi dwa mecze z rzędu w 1 lidze w których Mikołaj przepuścił 5 bramek? To może 4?
No raczej ciężko coś takiego będzie znaleźć.
Raton to przy Mikołaju jest ręcznik na tą chwilę. I nie oceniam tylko po bramkach, on miał też sporo niepewnych zagrań bez konsekwencji. Praktycznie co leci piłka pod naszą bramkę to smród się niesie. Nie twierdzę, że w jego wykonaniu poprawa jest niemożliwa - użyłbym sformułowania - wysoce nieprawdopodobna. A Drozd niech dalej Drozduje

Raton jest po prostu słaby fizycznie, on wyskakując do tej piłki mając ręce do dyspozycji powinien był staranować golkipera gospodarzy łapiąc piłkę w zęby. Ten faul na nim był po prostu miękki i miał kupę farta, że sędzia to gwizdnął. Inny nie byłby aż tak wspaniałomyślny.
Ktoś mi tutaj pisał, żeby patrzeć na bramkarzy Wisły, a nie Polski. Błąd. Jeśli potrzebowaliśmy kupić pierwszego bramkarza to mogliśmy wybierać wśród hiszpańskich lub polskich bramkarzy, którzy w Wiśle nie grali. Trzeba było postawić na polskich. Myślę, że spokojnie można było wyjąć jakiegoś pierwszego bramkarza z klubu 1 ligi. A jak nie, to nawet z drugiej ! Lepiej brać pierwszego bramkarza z 2 ligi, niż rezerwowego z 1 ligi ! Raton ławkował przez praktycznie całą swoją karierę... mam nadzieje, że u nas będzie już niedługo kontynuował tą zacną tradycję.