Taa. A co z tego co wpuścił Raton obroniłby Biegański? Oceniać bramkarza po ilości puszczonych bramek to śmiech na sali trochę

.
A co do wspaniałomyślności sędziego. Co niby miał zrobić Raton? Złapać piłki nie mógł bo za rękę złapał go przeciwnik, to taka nowa forma walki o piłkę tylko sędzia nie nadążył.
Dlaczego nikt nie zapytał gdzie byli obrońcy, dlaczego nie wybili piłki strąconej przez bramkarza ?