W sobotę się pewnie jeszcze jakoś prześlizgamy bo Stal zaczęła daremnie ten sezon. Ale spokojnie, już za 2 tygodnie gramy u rozpędzonych Tyszan, rok temu to wlasnie oni rozpoczęli żenującą serię kończącą przygodę jurasa z Wisłą. W tym natomiast, rozpoczną wbijanie gwoździ do trumny Radosława Sobolewskiego, nazywanego przez niektórych prześmiewczo "trenerem" Wisły. Po laniu w tychach przyjdzie na lanie od równie rozpędzonej Odry, tym razem już przed wlasna publicznością, nawiązując do pięknych chwil z meczu barażowego
