wiesniak842 napisał(a):

Aż sprawdziłem. Rzeczywiście to powiedział.


Joke roku i piękne Harakiri.
W tym momencie ręce nie mają gdzie opadać.
Nic już nie tłumaczy Królewskiego z faktu, że zatrudnia i trzyma na stanowisku mitomana kompletnie oderwanego od rzeczywistości, który nie wiedzieć czemu nazywa się trenerem. Jeśli dla niego Wisła broni dobrze tracąc trzy gole (dobrze, że jednego nie uznał sędzia), to już naprawdę większą kompromitację ciężko sobie wyobrazić.