To ja może odwrócę dyskusję...
W czym Raton jest lepszy od Biegańskiego, poza tym, że jest hiszpanem?
W obronie gramy to co zawsze czyli chaos na poziomie pożaru w burdelu... Ani Biegański, ani Raton czy inny bramkarz nie da rady jak nasi obrońcy pomylili boisko piłkarskie z cyrkiem...
Jak dla mnie Raton jest zwykłym przeciętniakiem, który gra tylko i wyłącznie dlatego, że jest nowym zawodnikiem z zaciągu hiszpańskiego.
To co nasi zagrali pod koniec meczu to jakiś nie śmieszny żart... Zwykły kryminał...
Najlepsze to jest to, że jak prowadziliśmy 2:0 to nasz mistrz dokonał zmiany Bashy na Tachiego przed stałym fragmentem gry dla Polonii Warszawa... oczywiście po tej zmianie padła bramka dla Polonii Warszawa bo błędzie Tachiego...
Czy nasz trener potrafi wyciągać wnioski? Jakiekolwiek wnioski... po jakiego grzyba on dokonuje zmiany przed stałym fragmentem gry dla przeciwnika, kiedy każdy kibic wie, że to jest przepis na bramkę dla przeciwnika...
Wymiana Guku na Olejarkę to kolejny genialny pomysł naszego mistrza...
Sobolball na całego...
Pozostaje już jeno zakrzyknąć:
Radosław, Radosław, Radosław
