|
Ta drużyna nie ma mentalu, nie wierzy trenerowi.
A trener nie umie pomóc.
Wchodzi gość, który zawala krycie i gola na 2:1.
Strzelamy na 3:1, a nie potrafimy uspokoić gry i szanować pilki.
Dajemy się zepchnąć całym zespołem w POLE BRAMKOWE.
A bramkarz przeciwnika niemalże asystuje na 3:3.
Dopóki są siły, dopóty gra jakoś wygląda. Nie ma sił, kiepskie zmiany, brak taktyki i jest jak jest.
Z Sobolem daleko nie zajedziemy.
|