Cytat:
|
Tak czytając te kolejne wpisy to wyłania się z nich obraz JK jako niedojrzałego mitomana i egocentryka. Mimo wszystko ja go jednak szanuję, jestem jego rówieśnikiem i o takiej kasie jaką on obecnie dysponuje nawet nie marzę. Dodatkowo trzeba przyznać że zdobył ją raczej w wyniku swojej ciężkiej pracy, a nie np. w wyniku przemian systemowych czy odziedziczenia po rodzicach. Mial/ ma tego hajsu na tyle by kilkukrotnie wspomóc klub w bardzo złej sytuacji i trochę mam etyczny problem z tym, żeby go bez ogródek jebac. Jeżeli chodzi o nieumiejętne zarządzanie to zgadzam się, że nie wygląda to dobrze, z drugiej jednak strony nasze najlepsze lata kojarzę z zarządzaniem na zasadzie dosypywania pieniędzy a nie przemyślanego planu (nie twierdzę że teraz jakiś jest) . Nie liczę już na złoty strzał w rodzaju Pana Bogusława Cupiała. Wiśle trzeba spokoju, regularnego płacenia pensji i spłacania długów. Nie chce ekstraklasy na kredyt, wolalbym długofalowy plan dla klubu nawet zakładający dłuższy pobyt w pierwszej lidze i powrót do "elity" z mocnymi fundamentami. Mimo wszystko zawiodłem się trochę na sytuacji z Panem Jazdzynskim.. Liczyłem bardzo, że on to pouklada. Z drugiej jednak strony historia z jego wycofaniem się pokazala, że przez ten czas w którym był w klubie nie potrafił sobie zbudować odpowiednio silnej pozycji, na tyle silnej by to on dzisiaj był właścicielem Wisły.
|
Nie da się w jednym zdaniu równocześnie pisać o budowie fundamentów ORAZ o 1 lidze, bo sobie zaprzeczasz. Już jest ekstremalnie ciężko finansowo, a każdy kolejny sezon to będzie staczanie i agonia. Jedynym ratunkiem będzie sprzedaż Wisły, Królewski mówi o rozmowach i oby tym razem się zdecydował.
Dochodzą kwestie kibicowskie, społeczne - Wisła w 1 lidze to straty wizerunkowe, to straty sponsorów, mniejsze środki od nich.. Ludzie, trochę logiki i rozsądku zanim coś napiszecie. Dla Wisły kluczem jest jak najszybciej awansować przy tych kosztach, przy tych zobowiązaniach, a to tylko też po to, aby mieć lepszą pozycję i liczyć na lepszą ofertę inwestycyjną z zewnątrz, bo sama się w tej ESIE nie utrzyma.
Co do jebania, to nikt go nie jebie jako człowieka, a krytyka dotyczy realnych czynów i działań, no sorry to jest zabawa dla dużych chłopców. To ile ma pieniędzy to nie rozumiem w ogóle po co to poruszać, co to ma do zarządzania klubem skoro te pieniądze są żadne w skali potrzeb jakie generuje klub piłkarski.