|
Tak czytając te kolejne wpisy to wyłania się z nich obraz JK jako niedojrzałego mitomana i egocentryka. Mimo wszystko ja go jednak szanuję, jestem jego rówieśnikiem i o takiej kasie jaką on obecnie dysponuje nawet nie marzę. Dodatkowo trzeba przyznać że zdobył ją raczej w wyniku swojej ciężkiej pracy, a nie np. w wyniku przemian systemowych czy odziedziczenia po rodzicach. Mial/ ma tego hajsu na tyle by kilkukrotnie wspomóc klub w bardzo złej sytuacji i trochę mam etyczny problem z tym, żeby go bez ogródek jebac. Jeżeli chodzi o nieumiejętne zarządzanie to zgadzam się, że nie wygląda to dobrze, z drugiej jednak strony nasze najlepsze lata kojarzę z zarządzaniem na zasadzie dosypywania pieniędzy a nie przemyślanego planu (nie twierdzę że teraz jakiś jest) . Nie liczę już na złoty strzał w rodzaju Pana Bogusława Cupiała. Wiśle trzeba spokoju, regularnego płacenia pensji i spłacania długów. Nie chce ekstraklasy na kredyt, wolalbym długofalowy plan dla klubu nawet zakładający dłuższy pobyt w pierwszej lidze i powrót do "elity" z mocnymi fundamentami. Mimo wszystko zawiodłem się trochę na sytuacji z Panem Jazdzynskim.. Liczyłem bardzo, że on to pouklada. Z drugiej jednak strony historia z jego wycofaniem się pokazala, że przez ten czas w którym był w klubie nie potrafił sobie zbudować odpowiednio silnej pozycji, na tyle silnej by to on dzisiaj był właścicielem Wisły.
|