|
Jeżeli w tym co napisał KOALIK nie widzisz odklejki to znaczy że sam jesteś odklejony.
Ale spoko - kto chce wierzyć w gangsta Błaszczykowskiego to będzie, tak to już działa.
Błaszczykowski zrobił dla Wisły mniej sportowo (ale o wiele więcej - finansowo) bo po prostu był zbyt dobrym piłkarzem, który talentem i profesjonalizmem wciągał Żurawskiego, Kuźbę czy Uche nosem. On nie walił whisky przed meczem i nie myślał po nocach: czarne czy czerwone?
Zrobił karierę klubową, pucharową i reprezentacyjną na poziomie nieosiągalnym dla większości polskich piłkarzy, podczas gdy wyżej wymienieni rozmienili się na drobne. Błaszczykowski był mistrzem Niemiec, Kosowski skompromitował się w Kaiserslautern.
Wszystko co powyżej to fakty.
Małecki nie przegrał kariery, Małecki nigdy nie miał talentu na dużo więcej. Można powiedzieć że wycisnął 100%. O wiele bliżej mu do Kosowskiego niż Błaszczykowskiego - minus ekscesy kochanego tutaj "Kosy".
Błaszczykowski błyskawicznie przerósł Wisłę sportowo, ale nigdy o niej nie zapomniał - dlatego jest jej legendą.
Ciekawe, obszczymurki, czy Wisła za naszego życia doczeka się kolejnego takiego piłkarza. Czy doczeka się go w ogóle Polska piłka.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 27.07.2023 o godz. 21:08.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|