|
Karherop,
trochę masz kulawe podejście do pewnych rzeczy.
Nie mówmy ile zarabiamy na day match, bo miasto nam podniesie czynsz. Tak jakby nie było tych danych w sprawozdaniach i bilansach. Tak jakbyśmy nie podawali frekwencji i na jej podstawie nie dało się policzyć wpływów. Tak jakby stawki firm ochroniarskich były tajnymi i nikt nie był w stanie się dowiedzieć ile kosztuje zabezpieczenie imprezy masowej. A już na pewno miasto.
Nie wiem z kogo robisz głupka.
Natomiast z miastem można było sobie poradzić w bardzo łatwy sposób. Wystarczyło na jedną rundę wynieść się z Reymonta gdziekolwiek. Kibice by to doskonale zrozumieli. Miastu by zmiękła rura.
Ale do tego trzeba było mieć jaja. I nie chcieć zawsze dla wszystkich być kumplem funflem.
A co do Rakowa. Świerczewski to jest genialny strateg. Puścił baką, że nie będzie szastać pieniędzmi i ogólnie będzie skromnie. Uśpił czujność ligi a tymczasem bum, transfer za transferem IN. Czyszczenie kadry z zawodników zbędnych, lub takich, którzy po prostu chcieli odejść (Kun). Przygotowanie drużyny do gry na 3 frontach przez całe rozgrywki.
Daj nam panie boże takiego właściciela, tak pragmatycznie myślącego i właśnie nie przepalającego kasy.
Przypomnę. ROK PO AWANSIE zrobione wicemistrzostwo i Puchar Polski. W kolejnym roku kolejne wicemistrzostwo, kolejny Puchar Polski i dołożony Superpuchar Polski. 3 sezonie po awansie mistrzostwo, superpuchar i finał pucharu Polski.
Skonfrontuj to ze spadkiem Wisły, brakiem awansu do ekstraklasy.
Te nasze trio, brzęczki, błaszczykowskie, królewskie i inne ratowniki mogą Świerczewskiemu buty czyścic. I pora żebyś zaczął okazywać temu klubowi elementarny szacunek.
|