s1mone napisał(a):

Przecież Cię nigdzie nie obraziłem, po prostu użyłeś nietrafnego argumentu, co ci wytknąłem - w nieco wulgarny sposób. Chyba Cię to nie obrusza?
A co do Sobola - nie jestem jego fanem.
Tak jak uważałem, że Brzęczek powinien zostać wypierdzielony po spadku, tak pisałem, że skoro już mu zaufano to nie ma co go oceniać po 1-2-3 meczach.
To samo myślę w sprawie Sobola. To jest trener, który nigdzie nie osiągnął sukcesu i nie zasłużył niczym na angaż jako 1 trener Wisły poza byciem super piłkarzem. Uważam, że nie powinien zostać zatrudniony jako pierwszy trener. W zeszłym sezonie zrobił najlepszy wynik od x czasów, ale jednocześnie przerżnął kluczowe mecze w walce o awans. Wolałbym gdyby został zastąpiony kimś kto ma w CV parę awansów. Nasza marka i renoma na to pozwala.
Jednakże skoro szansę dostał, to niech najpierw nabruździ, a potem go krytykujmy. Pierwsze śliwki robaczywki.
|
Ale jaki nietrafny argument? .......isz jakieś kocopoły, zarzucasz ludziom którzy oglądają Wisłę Sobolewskiego od początku histeryczne reakcje z meczu na mecz.
To Ty nie masz argumentów tylko rżniesz głupa i wrzucasz memy.
Sobolewski nie prowadzi zespołu pierwszy mecz. Błędy nadal są te same:
- każda wrzutka z SFG w nasze pole karne to pożar w burdelu
- zmiany totalnie odklejone od tego co się dzieje na boisku. Mamrot wpuszcza wysokich piłkarzy i przestawia Górnik na wrzutki? To my wpuszczamy dwóch pigmejów bez doświadczenia.
- brak schematów rozegrania akcji ofensywnej. Jeżeli nie idziemy po odbiorze piłki albo kontrze to nasze "akcje ofensywne" polegają na wymianie piłek między pomocą i obroną - w obie strony, aż stracimy. Miliard podań gdzie nie zyskujemy nawet metra boiska, nie otwieramy żadnych możliwości podania do przodu poza ewentualną lagą na Rodado, czyli w sumie też stratą... To jest brak pomysłu trenera.
Ustalmy sobie jedno - to Ty jesteś ten głupszy i bez argumentów. "Dajmy czas" po 10-ciu miesiącach i dwóch pełnych okresach przygotowawczych to nie jest argument.
Chcesz błysnąć to udowodnij jakie elementy gry uległy poprawie. To będzie argument za pracą Sobolewskiego.