Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#191
Stary 25.07.2023, 16:45
s1mone napisał(a):Wyświetl post
Jednakże skoro szansę dostał, to niech najpierw nabruździ, a potem go krytykujmy. Pierwsze śliwki robaczywki.
Z całym szacunkiem, ale jednak nie pierwsze.

O ile zawsze będę uważał, że trener powinien najpierw dostać jakiś czas na wdrożenie swojego pomysłu na grę, wyciąganie wniosków z popełnionych błędów itp., oczywiście w ramach stanowiska trenera faktycznie odpowiedzialnego za grę (czyli np. nie ma dla mnie znaczenia, że wcześniej był asystentem JB, bo nie on był decydentem), to po jakimś czasie pojawia się cezura.

Po przekroczeniu określonego punktu na osi czasu pojawiają się już kluczowe oznaki tego, czy utrzymywanie trenera na stanowisku ma sens.

Sobolewskiego broniły wyniki przez pierwsze plus minus pół roku pracy (najpierw na jesień ogarnął burdel po Brzęczku w tym sensie, że ugasił pożar i nic więcej, potem na wiosnę śmigał aż miło). Potem - czyli w momencie, w którym praca trenera powinna już procentować - wszystko poszło się pieprzyć w najważniejszych meczach.

Teraz mija właśnie dziesiąty (sic!) miesiąc pracy Sobolewskiego jako pierwszego trenera z drużyną i nijak nie widać nawet poprawy błędów, które sprawiły, że te najważniejsze mecze przegraliśmy. Robimy dokładnie te same błędy co zawsze, czy to trener, czy to zawodnicy. Wygląda na to, że albo nad nimi nie pracujemy, albo nie potrafimy pracować, albo trener uznał, że tak ma być. Nijak nie są to pierwsze śliwki.

To samo zresztą dotyczy się Królewskiego i jego sposobu zarządzania klubem.

W nieskończoność powtarzamy te same błędy w imię romantycznej wizji klubu, która za cholerę nie chce działać.
Odpowiedz cytując