krysztal napisał(a):

Nie atakował bo co?Bo w skrócie meczu tego nie ma?Bramka na 1:1 padła 5 minut przed przerwą,bramka na 1:2 5 minut po przerwie.Rozumiem,że te huraganowe ataki Łęczna miała w szatni przeprowadzać...
Poza tym uważam,że ten wykład Jara na temat gry obronnej Wisły i zarzucenie dyskusji statystykami na pierwszoligowych trenerach nie zrobił i nie zrobi wrażenia i dalej będą polować na bramki ze stałych fragmentów gry.Choćby nie wiem jak prezes czarował to fakt jest taki,że najłatwiej jest nas ukłuć w ten właśnie sposób więc nie spodziewał bym się jakichś szaleńczych ataków przeciwników przy wyniku remisowym.Im bliżej końca meczu nasi są bardziej obsrani.
|
Między bramka na 1-1 a 1-2 minęło mniej więcej tyle czasu ile od stanu 2-2 do końca meczu.