|
@Kurz - ale mi zaimponowałeś chłopie tym "obrona jest najmocniejsza pod warunkiem że akceptujemy jej poziom". To już jest wyższy poziom bełkotu.
Czym róźni się akceptowanie Łasickiego idącego na raz i przez to faulującego na żółtko pod polem karnym, albo temu że niepilnowany koleś strzela bramkę na 2-2 po SFG od tego że Rodado wybijają piłkę z linii a Sobczak uderza słupek? Bo moim zdaniem atak w tym meczu był znacznie lepszy niż obrona. Rodado brał udział w obu bramkach, w pierwszej to on w ogóle sytuację wypracował, Sobczak jednak był bardzo bliski gola.
Różnica jest taka że atak u nas opiera się na indywidualnych umiejętnościach piłkarzy a gra obronna drużyny - którą trzeba wytrenować - nie istnieje. I o ile nowi ofensywni piłkarze są na pierwszy rzut oka sporo słabsi o tyle brak postępów w obronie to po prostu parodysta zamiast trenera. Bo to nie jest tak że Łęczna miała jedną sytuację po SFG i akurat im wpadło...
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|