Karherop napisał(a):

Te słynne "jazdy na ambicji" to nic innego jak w momencie gdy przegrywasz stawiasz wszystko na jedną kartę by jednak urwać jakiś punkt. Drużyna która trzyma dobry wynik nie może w ten sposób podchodzić, bo ma jednak coś do stracenia.
Nie mylić tego z dążeniem do zdobycia trzeciej bramki, bo do tego akurat dążyliśmy (gdy skład na to pozwalał). Rodado i Sobczak powinno zakończyć swoje akcje bramkami i byłoby po temacie.
|
Ale wy .......icie....A co Łęczna po wyrównaniu przestała grać czy cisnęła dalej?Jak widać remis ich nie satysfakcjonował