|
Wywiad teoretycznie jest taki jaki powinien być... To jest taka jest takie teoretyczne gadanie Jarka, powiedzieć można wszystko, szukać obrony (tak jak z SFG) można wszędzie. Problem pojawia się wtedy gdy z parodysty chce się zrobić trenera. Gdyby tak było, to wystarczyło by wziąć Panią woźną (kupić jej kurs UEFA pro), dać jej klub do prowadzenia i w rok czy tam 10 lat by się nauczyła trenerki, a po 30 latach pracy to i pewnie LM by wygrała, jak nie z Wisłą to z Realem Madryt. No tak to ....a nie działa.
Tak samo na przykładzie naszych młodych talentów. Nie wystarczy grać w piłkę, ba, nawet na poziomie ekstraklasy to nic nie daje, nie wystarczy trenować byle jak i z byle kim, żeby się rozwijać.
Ten wywiad jest dobry, jeśli w klubie ma się profesjonalistów, a wcześniejsze wyniki (tak jak dla Sobola) nie sa kompromitujące. Sobol jest jak Wuja. Dostał kadrę gównianą, Wuja dostał po spadku pełnię władzy i sam sobie naściągał kadrę marzeń, zawiódł, powinien polecieć już po spadku. Sobol dostał po Brzęczku kadrę gównianą, dostał drugą szansę, gdy Kiko ściągnął mu jak na polską I ligę dream team, zawiódł. I w tym momencie powinien polecieć z hukiem.
Tak się Jaro uczy na błędach.
A wywiad wcale nie jest szokujący. Jedynie trochę potwierdza to co każdy wie, to co myśli Królewski ale czego nie mówił głośno = im więcej wywiadów, tym gorzej.
Przecież skoro zostawił Wuja, zostawił Sobola, to jakiego miałby udzielić wywiadu? Że gardzi nimi? On po prostu ma takie podejście jak w tym wywiadzie, to każdy kto się trochę Wisłą interesuje wie.
Jesteśmy w fatalnej sytuacji, bo 4 lata temu byliśmy trupem przez WHS.
Udało się to uratować dzięki trio i pospolitemu ruszeniu.
Później była faza, że no uczymy się, jest ciężko, jest trio do rządzenia, docieramy się. Wiadomo, że cudów wymagać nie można na tym etapie.
Później były kłótnie w trio zakulisowe, i walka o stołki = też brak możliwości rozwoju, ale o tym nikt nie mówił głośno, że klub jest w odstawce, bo trwa walka o władzę
Później zrobiło się ich dwóch, a właściwie jeden Królewski jako zarządca i znowu zawirowania. Może nowe rozdanie? Może będzie inaczej?
Jak się okazało Jaro to istny beton, odrzucił MADA, skamle już o kasę, nie ma perspektyw na rozwój finansowy, zrobił ten sam błąd z Sobolem co z Brzęczkiem.
My nawet nie co sezon ale z rundy na rundę mamy przewrót jakiś i nadzieję na jakieś nowe rozdanie, naprawę błędów, która nie nadchodzi nigdy. A czas leci, a długi rosną.
Myślę, że wyjaśniło się wiele przez te ponad 4 lata i dzisiaj wiemy tyle, że z właścicielami typu JK czy JB nie jesteśmy w stanie zrobić jakiegokolwiek progresu jako klub. Oni się po prostu do tej pracy nie nadają. Jaro niby wielkie biznesmen, a w pracy rządzi kolesiostwo i bardziej się liczy bycie legendą niż znanie się na fachu. Żenada.
Wniosek jest taki, że dopóki zmiany własciciela nie będzie to jesteśmy w czarnej dupie.
Z WSH w ekspresowym tempie mknęliśmy w stronę bankructwa i upadku, teraz sobie spokojnie i powoli do tego dryfujemy. Z miesiąca na miesiąc jesteśmy biedniejsi, a Kiko i Hiszpanie to chyba jedyny i ostatni pomysł na progres sportowy. Co będzie jak Kiko nie wypali? Już chyba tylko szybki spadek.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|