Wyświetl pojedynczy post
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1463
Stary 24.07.2023, 14:12
Czyli wniosek jest jeden:

Zbyt duże płace, zbyt dużo transferów klasycznego szrotu zagranicznego.

To jest przyczyna coraz większych strat.

W sezonie spadkowym Wisła powinna walczyć o puchary po licznych transferach, po projekcie menedżerskim Guli, a potem pamiętamy, co zrobił wujek przy akceptacji.

Sobolewski jest cały czas krytykowany o wiele, wiele bardziej niż wujek, mimo iż jest figurantem dla hiszpańskiej menedżerki.

Wujek miał pełnię władzy, nikt nie mógł mu podskoczyć.

Przychodził wg klakierów w roli zbawcy.

Najpierw zaliczył serie 1/14, a potem zanotował kilka porażek w pierwszej lidze z wioskami.

W zeszłym sezonie Wisła powinna zdominować pierwszą ligę i wygrać ją z ogromną przewagą.

Słynna konferencja po zakończeniu sezonu spadkowego była podsumowaniem tej nieudolności.

To wyglądało jak zjazd grabarzy, którzy jeszcze mieli pretensje o krytykę, która była i tak niewielka, bo klakierzy, sociosy, itp. trzymali rękę na pulsie i cały czas bredzili o zasługach za ratowanie.

Dzisiaj widać do czego doprowadzono.

Te sprawy trzeba wyjaśnić. Tylko nie ma kto, nie ma chęci.

Niesamowity rozrost kadry w porównaniu do wiosny 2019 r., gdzie ta kadra wtedy była wąska i obawiano się, że dwie-trzy kontuzje mogą sprawić, że będzie problem z wystawieniem jedenastu poważnych graczy, a w konsekwencji Wisła mogłaby spaść.

I co?

Tamta Wisła z ośmioma Polakami w składzie potrafiła wygrać 4:0 z Legią.

Z grającym Błaszczykowskim, z weteranami Wasilewskim i Peszko, z Sadlokiem, z Pietrzakiem, z Burligą, ze Drzazgą.

Dało się.

Potem popełnili błąd i poszli na całego w menedżerkę zagraniczną, Polacy stanowili tło.

W sezonie spadkowym na wiosnę w kadrze siedemnastu obcokrajowców.

Kolosalna różnica płacowa.

A niejaki wolfy cały czas twierdził, że nie należy wymagać, co jest bzdurą.

W sezonie spadkowym należało wymagać walki o miejsca 4-6, a w zeszłym absolutnej dominacji w pierwszej lidze, biorąc pod uwagę konkurentów.

Pamiętamy jak klakier zarządu Kiewicz podgrzewał atmosferę latem 2021 r. po przyjściu Adriana.

W zasadzie oprócz Lecha, Legii, ostatnio Rakowa i może Pogoni + Lechii, która na bogato spadła nie widzę klubów, które miałyby większy potencjał finansowy względem prowadzonej polityki transferowej.

Tu taki Piast potrafił zdobywać MP z Fornalikiem.

Tu należało budować kadrę na solidnych ligowcach z Polski i to byłoby o wiele tańsze rozwiązanie, a nie na turystach, którzy nawet jak mieli fajne CV, to mieli ogromne problemy z mentalnością, zaangażowaniem, bo do końca chyba nie wiedzieli, gdzie przyszli.

Zdawali sobie sprawę, że pieniądze i tak przyjdą, więc mogli doprowadzić do spadku, potem się zmyć, bo na tym menedżerka polega - na częstej zmianie klubów.

Zmarnowano bez mała kilkanaście milionów złotych, a drugi sezon bez Ekstraklasy z gwiazdorskimi kontraktami w stylu Fernandeza z zeszłego sezonu powoduje coraz większe straty.

Finalnie, może się coraz bardziej okazać, że to nie lata Marzenki były gorsze, tylko te obecne.

Ze względu na menedżerkę zagraniczną i dwa sezony bez Ekstraklasy oraz ze względu na układ rodzinno-przyjacielski + marsjańskie wizje Królewicza.

To powinno być wyjaśnione, tylko kto ma tego dokonać?

Jak nie ma opozycji, nie ma nadzoru.

Sociosy nie zajmują się niczym poważnym.

Dla nich ważne to gloryfikowanie fałszywych odnowicieli, zajmowanie się stabilnością układów rodzinno-przyjacielskich, stąd wujek i brat stali się przyjaciółmi, czy też zajmowanie się jakimiś pierdołami w stylu malowania czegoś tam, bo wg nich to mega ważne.

A te tematy w rzeczywistości mega ważne, które doprowadziły Wisłę do obecnego stanu rzeczy?

Zero reakcji.

Zresztą to ta sama drogą jak w przypadku Królewicza, Błaszczykowskiego czy Jażdżyńskiego.

Tematy zastępcze, nowomowa korporacyjna z której nic nie wynika, rozmywanie odpowiedzialności.

A ważne tematy?

Cicho. To nieistotne.

W końcu Błaszczykowski od miesięcy milczy.

Woli przeżywać temat opaski kapitana reprezentacji.

Za wyczyny z Wisłą nie chce wziąć odpowiedzialności.

Miał coś ogłosić, jakąś prawdę objawić i co?

Nic.

A liczba pytań o ostatnie trzy lata jest ogromna.

Ale cały czas zabawa trwa na całego i to jest dla nich najważniejsze.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 24.07.2023 o godz. 14:38.
Odpowiedz cytując