Markus napisał(a):

Najzabawniejsze i zarazem najsmutniejsze jest jednak to, że taki Hyballa, zachowujący się czasem jak szaleniec i być może faktycznie mający jakieś problemy psychiczne i tak jest lepszym trenerem, niż 99% innych polskich szkoleniowców, którzy mogliby pracować w Wiśle.
I taki "wariat" Hyballa klubowi oraz zawodnikom daje stokroć więcej niż te 99% polskich trenerów, bardziej rzekomo normalnych. A w porównaniu do Sobolewskiego wypada to jeszcze bardziej okazale...
|
Bo polscy szkoleniowcy są przeżarci przez polską myśl szkoleniową, która jest najzwyczajniej w świecie szkodliwa dla piłki i jest sto la za Afro-Afrykanami.
Dlatego nawet wariat, o ile tylko próbuje wdrożyć co nieco ożywczego, pozytywnego trendu (nawet jeśli gegenpressing już się w cywilizowanym świecie zużył), wydaje się na ich tle geniuszem trenerki.